|
kiedy dziecko, Twoje dziecko zaczyna mwic pierwsze słowa.... jestes dumna....
u nas było to baba, potem am, apa, papa, kolejnym krokiem bylo tata.....
i gdzies tam serce sciskał żal ze nie ma słowa mama.... bo w koncu to mama najwiecej czasu spedza z dzieckiem....
ale i tak duma rozpiera....
no i w koncu mama sie doczekała tego dnia.... w mikołajki Lenka caly dzien gadulila mama....
ostatnie 2 miesiace tak wiele ja nauczyły.... jak nic nie było to nic... a tu nagle zaczeła pełzac, siadac, wstawac, czworakowac, chodzić bokiem przy meblach.... dziecko tak szybko uczy sie nowych rzeczy...
dzis np. nauczyla sie sprzatac swoje zabawki.... wystarczyło jej pokazac ze wszystko trzeba schowac do pudełka... to nic ze zaraz to wyjeła z powrotem.... ale cel był osiagniety....
pozdrawiam wszystkie mamy...
skomentuj (6)
;) to jest cudne rozwiązanie...
wszyscy są zadowoleni...
Lenka po prostu uwielbia tam chodzic....
usmiech od ucha do ucha gdy widzi "ciocie" i inne dzieci...
mama pracuje i tez jest zadowolona....
a od 12,30 jestesmy juz razem...
corcia i mama....
skomentuj (1)
to było najgorsze zdanie jakie usłyszałam z ust lekarza....
lzy napłynely mi do oczu...
i mysli... dlaczego własnie Lenka...
przecież jezdziłam z nia dwa miesiace do poradni chirurgicznej....
leczyli... (tak mówili)
w kazdym bądź razie okazało sie że to cos innego niż leczą...
starałam sie byc dzielna...
chyba byłam...
musiałam byc dla niej...
aby sie nie bała.... nie wyczuła mojego strachu...
ale chyba gdzies jednak wiedziała ze cos jest nie tak...
po glupim jasiu zamsiast zasnąć to bronila sie przed tym....
gdy ja wzieli.... ryczałam.... po prostu ryczałam.... mąz mnie tulił...ocierał łzy... uspokajał....
to była najdłuzsza najgorsza godzina mego życia....
gdy ja przywieżli płakala takim zmienionym glosikiem...(intubacja)
płakała z bólu...
to bylo slychac...
a ja płakalam razem z nią....
ale szybko usneła...
teraz mój ponad 4 miesieczny skarb jest juz w domciu....
fika razem z nami....
rozbraja nas swoim uśmiechem, śmiechem, gaworkami...
tak bardzo ja kocham...
skomentuj (10)
kiedy pochylam się nad tobą....
usmiechasz się...
czasem wydasz okrzyk radosci... a potem zastanawiasz się co to było...
potem wyciagasz raczki...
jeszcze tak chwiejnie....
poznajesz moja twarz...
dotykasz noska, policzków uszek....
ciagniesz za włosy...
kocham cię Aniołku...
gdyby nie dzieci nic by nie mialo sensu...
skomentuj (2)
nie ma to jak wstac rano i zobaczyc swoja corcie w lozeczku z usmiechem od ucha do ucha....
potem byly gaworki(zyczenia) i kwiatuszek który w imieniu Lenki wręczył tata...
pieknie...
skomentuj (4)
to piekne uczucie kiedy wlasne dziecko zaczyna gaworzyc....
slyszysz jego głos....
czujesz ze zaczyna rozumiec to co do niego mówisz...
skomentuj (1)
jeszcze kilka tygodni temu moja córcia spala cały czas...
a teraz wszystko ja interesuje...
mama musi do niej cały czas mówic, opowiadac pokazywac otoczeenie...
a ona odwzajemnia to gaworzeniem i usmiechem...
;)
to jest wspaniałe uczucie...
wieczorem kiedy zasypia moge patrzec na nia bez końca bo wyglada jak aniołeczek....
cudownie jest byc mamą... mozna otoczyc tak mała istotke opieką... miłoscia...
skomentuj (2)
|